Świstokliki

wtorek, 13 sierpnia 2013

ROZDZIAŁ 3

Zaproszenie Anny to był doskonały pomysł,gdy się szykowałem uświadomiłem sobie,że bardzo
mi na niej zależy,gdy przyszyłem pod jej dom i otworzyła mi drzwi jej tata zobaczyłem Anie w pięknej
długiej czarnej sukience wyglądała tak pięknie że Maksowi zaczęło bić szybciej serce,była to dziewczyna która rzadko chodziła w sukienkach,spódniczkach wolała spodnie nawet w lato,właśnie wtedy uświadomił sobie,że ją kocha ale nie chce zepsuć ich przyjaźni bo nie wie co ona do niego czuje.Wsiadł z nią do auta i pojechali na bal,wszystko było doskonałe.Pod koniec odprowadził ją do domu i siadł przed komputer w szufladzie pod biurkiem przypadkowo znalazł list i go odczytał,był bardzo zaskoczony gdyż był to list od Anny ale bardzo stary i nie otwierany pewnie mama wróciła mu go do szafki której długo nie otwierał bo zgubił do niej kluczyk.Był bardzo zdziwiony ale i szczęśliwy.Następnego dnia od razu przyszedł do Ani i powiedział jej o liście,dziewczyna myślała że go przeczytał od  razu jak go dostał i nic do niej nie czuł oprócz przyjaciela,a tu sie okazało że inaczej.Maks od razu wpadł na pomysł żeby iść z nią na randkę i tam spytać się jej o chodzenie.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdział 2

Maksymilian zapomniał o tym że wczoraj spotkał swoją biologiczną matke . Dziś wzioł urlop z pracy na pare dni bo chce pomuc Ani w urządzeniu balu maturalnego . Przyjaciółka bardzo się ucieszyła że przyjaciel przyszedł jej pomuc . Zaczoł układać stoły i nakrywać na ich dekoracje . Tym czasem Anna rozdawała zaproszenia ucznią szkoły . Dżidzej już zamuwili , po południu było już wszystko gotowe , właśnie chciał iść z Anią do teatru ale mama prosiła żeby pomugł im w księgarni bo mają duży ruch . Musiał sie zgodzić , choć wzioł urlop . Pod wieczór obiecał przyjść do teatru na spektakl w którym grała jego przyjaciółka ' Zagubiona w krainie czarów '. Spektakl był bardzo ładny , zainteresował Maksa bo było w nim dużo elementów przyrody . Wybrali się na wspólną kolacje u niej w domu , gdyż rodziców nie było . W tym czasie przypomniała mu się tamta kobieta , ale Ania włączyła muzyke i zaczeła tańczyć to odrazu wyszła mu z myśli . Gdy chłopak był u Anny , rodzice w domu wymyślali jak mu powiedzieć że nie są jego biologicznymi rodzicami . Różne myśli chodziły im po głowie i nie dawały spokoju , strach że go stracą , lub że Julianna będzie chciała go wziąść na zawsze . Ale przecież to ich syn , pokochali go jak prawdziwego , byli przy nim gdy jej nie było . Nie chcą go stracić   za bardzo go kochają , znów pod wieczór dostali list od Juli , było w nim .

" Witajcie 
jednak moja podróż za granicą się przedłużyła wruce za 6 miesięcy 
wiedzcie że będę chciałą się z nim wtedy spotkać 
nie chce wam go zabrać , wiem że go 
bardzo kochacie tak samo jak ja , 
lecz prosze zrozumcie mnie , 
jest naprawde dla mnie bardzo ważny ... 
                                                                        Pozdrawia Julianna '

Rodzice odsapnęli z ulgą , myśleli że już go weźmie na stałe ,a ona po prostu chce co zobaczyć .
Syn i tak prędzej przy później by się tego dowiedział .
Przyszedł o 24 , rodziców to nie zdziwiło , przecież jest już pełno letni
zapytał się ich czy może iść jutro na bal , oczywiście zgodzili się . Chciał zabrać jako osobę towarzyszącą
Anne , był to doskonały pomysł .

czwartek, 1 sierpnia 2013

Rozdział 1

Pewnego Letniego dnia , gdy Maks jak co dzień szedł do pracy ujrzał Anie  , ucieszył się bo od dłuższego czasu się nie widzieli inne plany , w pracy przyszła pewna pani  , chciała kupić książę o przyrodzie  , Maksa bardzo to zdziwiło bo była bardzo do niego podobna , kobieta była bardzo nieśmiała więc szybko wyszła nie zdążył nawet zapytać jej o imię . Przez całą prace myślał o tej kobiecie , wydawała mu się bardzo znajoma .
Ale przecież to było nie możliwe , nikt z jego rodziny nie był tak do niego podobny . Różne myśli chodziły mu po głowie . Pod wieczór wybrał się do pracy  Anny , jak zawsze tańczyła , śpiewała i wygłupiała się na scenie udając jednocześnie ' Romeo i Julie ' Odprowadził ją do domu bo chciał z nią pogadać o tej kobiecie , przyjaciółką ją znała nazywała się Julianna Szmer . Maksymilian szybko pobiegł  do domu i wyszukał w internecie Julie . Przeczytał że była w psychiatryku , gdzie urodziła swojego syna , lecz nikt o nim nic nie wie . Było to dla Maksa bardzo dziwnie , poszedł do rodziców i zapytał się czy ją znają . Pokiwali głowami lecz było widać że coś przed nim ukrywają i nie chcą mu tego powiedzieć . Może pewnego razu będą mieli odwagę powiedzieć mu że jest adoptowany . Choć na razie nie chcą bo myślą że go stracą , kiedyś gdy miał 2 latka biologiczna matka poprosiła o jego zdjęcie , rodzice się zgodzili , wysłali jej wyjątkowe zdjęcie jak siedział w stosie liści . Choć matka nie odpowiedziała im na list , dzisiejszej nocy Teresa zobaczyła w skrzynce list było już późno więc Maks spał . Wspólnie z mężem przeczytali list pisało w nim :
 ' Witajcie Tereso i Zbigniewie ,


Widziałam dzisiaj Maksa jest cudownym chłopakiem ,
Bardzo za nim tęsknie , chciałabym się z nim zobaczyć ,
Nie wiem czy dalibyście mi pozwolenie , 
Ale bardzo prosze , może nie w najbliższym czasie ,
Bo musze jechać za granice , 
Ale choć tak za 2 tygodnie 

Pozdrawiam Julianna  '

Zgodzili się żeby go zobaczyła , ale tak za miesiąc niech sobie dłużej  wyjedzie na wakacje .
Przecież oni jeszcze mu prawdy nie powiedzieli , chcą mu powiedzieć przed spotkaniem z biologiczną
matka .

Obserwatorzy